Uciekłam z miasta, z biura, z zamętu. Do Zbycha, na wieś, do lasu.

Kojarzono zawsze wieś z miłością. I słusznie, gdyż nie ma piękniejszego tła dla kobiety kochanej aniżeli błękitne niebo, kwiaty, samotność wśród pól i lasów.

Uprawiam ogródek, robię przetwory, podglądam sarny i jak trawa rośnie. Ludzie zaczęli tłumnie zjeżdżać, bo u nas to i zjeść dobrze można, a i spokój jak mało gdzie. Nadszedł jednak czas na zarabianie pieniędzy. Zaprzęgłam więc wyobraźnię i otworzyłam pracownię ceramiki. Bo to blisko natury i spokojna robota, a i ludziom radość niesie... przynajmniej dla oka :)


Kilka słów o pracowni Zbychewkowy Blog
Z wyobraźni wprost na Glinę!
 
W pracowni...

Tutaj króluję sama sobie. Przychodzę, zaparzam herbatę i wyciągam glinę. Czasem przychodzi Danusia, aby złapać oddech od miejscowej korporacji, posłuchać śpiewu ptaków i skosztować domowych wypieków. Natchniona otoczeniem, zaprzęgam wyobraźnię i formuję...

patera-z-czerwono-srebrna

Naczynia

zbychewka-pracownia-ceramiki-misa-w-turkusie

Misy

LAMPA

Lampy

zbychewka-pracownia-ceramiki-pomaranczowy-kon

Ozdoby

Może coś kupisz, może zapragniesz ulepić coś sam i zawitasz do nas osobiście?